MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Witajcie w Westview. „WandaVision” – recenzja serialu

Kiedy opuściłem salę kinową po seansie Endgame, to automatycznie doszedłem do wniosku, że pewien etap mojego życia dobiegł końca. Dorosłem w kilkaset minut, zamknąłem pewien rozdział swojej historii, który zacząłem pisać jeszcze w dzieciństwie. W końcu obejrzałem fantastyczny film, pożegnałem ukochanych bohaterów, zjadłem więcej popcornu, niż powinienem. Wydawało mi się nawet, że w pewnym sensie zakończyłem już swoją przygodę z Marvelem, bo przecież na 100% nie odnajdę się już w nowym świecie szykowanym dla nas przez Kevina i spółkę.

Na całe szczęście się myliłem i moja miłość do MCU odżyła ponownie wraz z premierą serialu WandaVision

Kadr z serialu WandaVision

Infinity Saga dobiegła końca

Zapewne wszyscy po obejrzeniu Endgame zastanawialiśmy się, jak dalej potoczą się losy poszczególnych bohaterów. Czy Falcon stanie się nowym kapitanem? Czy Wanda będzie w stanie pogodzić się ze stratą Visiona? Czy Zimowy Żołnierz odkupi swoje winy, czy trafi do paki za wszystkie przestępstwa? Czy Doktor Strange zostanie nowym Tonym Starkiem? Wiele i jeszcze więcej pytań, a odpowiedzi brak. I wtedy ni z tego, ni z owego, Kevin Feige ogłasza, że na platformie Disney Plus pojawią się seriale ze świata Marvela… REWOLUCJA W ŚWIECIE MCU, połączenie kina i nowej standardowej wersji telewizji.

Dobrze, zatem przybliżyłem delikatnie co obecnie dzieje się z produkcjami Marvela, w końcu wypadało, żebym to zrobił. Dzięki temu możemy teraz na spokojnie zająć się omówieniem (w mojej ocenie) najlepszego serialu (jak na razie) przygotowanego na potrzeby platformy streamingowej Disney Plus, czyli… WANDAVISION!

Kadr z serialu WandaVision

Wanda, Vision, Wa Wanda, Vision…

Wanda Maximoff znana również jako Wanda, bądź też „ta młoda czarodziejka”, to (bądźmy szczerzy) drugoplanowa bohaterka produkcji Marvela, która poza robieniem rozróby i popełnianiem młodzieńczych błędów, nie wprowadziła do świata MCU zbyt dużo.

Vision to wyjątkowo super inteligentny syntezoid, który tak jak Wanda w MCU był postacią z drugiego planu – również nie wyróżniał się w sumie na tle pozostałych kluczowych dla Marvela bohaterów.

Jak więc to się stało, że wspomniana wyżej dwójka jako pierwsza dostała swój własny serial na Disney Plus? Tego nie wie nikt! Jednak bardzo dobrze się stało, bo jak się okazało, w Wandzie i Visionie drzemał ogromny potencjał!

Zarówno Wanda (Elizabeth Olsen), jak i Vision (Paul Bettany) w WadnaVision mieli okazję nie tylko dać się lepiej poznać widzom i zaprezentować kompletnie nowe wersje postaci Marvela. Jednak przede wszystkim dostali możliwość udowodniania wielomilionowej widowni, że w MCU występują aktorzy z krwi i kości, którzy nie tylko posiadają ewidentny warsztat, ale są również zaangażowani w życie odgrywanych przez siebie postaci – oczywiście to jedynie moje luźne odczucia.

Niemniej w trakcie seansu naprawdę zobaczyłem inną Wandę i innego Visiona. Zupełnie nowe wersje bohaterów, którzy (nie oszukujmy się), byli mi trochę obojętni jeszcze rok temu. Teraz za to nie wyobrażam sobie bez nich MCU i jeżeli stanie im się krzywda w nadchodzących filmach i serialach Marvela, to przysięgam, stanę pod polską siedzibą Disneya, przypnę się do ogrodzenia i będę walczył o tę dwójkę do upadłego!

Kadr z serialu WandaVision

Czy to jest w ogóle możliwe?

Czas akcji serialu WandaVision rozgrywa się niedługo po pstryknięciu palcami przez Tony’ego Starka. Niby świat wrócił do normy, ale ewidentnie widać, że jeszcze nie wszystkie elementy codzienności są na swoim miejscu, a trauma, jaką obdarował Thanos ludzi na całym świecie, nadal mocno daje im się we znaki – zapewne głównie dlatego, że wydarzenia z Infinity War oraz Endgame są ciężkie do zrozumienia zarówno dla zwykłego człowieka, ale również superbohaterów.

Szczególnie mocno pomieszało się w głowie głównej bohaterce serialu WandaVision, czyli Wandzie Maximoff. Jednak nie ma co się temu dziwić. Dziewczyna w końcu straciła wszystko, co miała i wszystkich, których kochała. Do czego ją to doprowadziło? Do załamania, smutku, które finalnie sprawiły, że młoda superbohaterka zupełnie… i tutaj niestety skończę swoją wypowiedź. Czemu? Bo standardowo nie chce Wam odbierać radości z seansu, a tak naprawdę każde kolejne słowa byłyby jednym wielkim spoilerem.

Kadr z serialu WandaVision

Gra domysłów

Powyżej wspomniałem, że wszystko, co napiszę o WandaVision, będzie spoilerem. Chciałbym to również mocno podkreślić w tym akapicie, ponieważ pierwszy serial z uniwersum Marvela, to jedna wielka gra domysłów, gdzie poszczególne elementy z każdego odcinka, finalnie składają się w jedną wspólną całość.

Można by rzec, że nie sposób w trakcie seansu nie obserwować ekranu ze skupieniem godnym tybetańskich mnichów. To coś doprawdy fantastycznego. Już od dawien dawna nie zdarzyło mi się tak mocno zaangażować w żadną produkcję do tego stopnia, że każdy odcinek oglądałem po 2 razy minimum – szukałem, zerkałem, analizowałem i starałem się odkryć prawdę przed finałowym epizodem. Czy mi się udało? Oj nie, ponieważ pozwoliłem sobie na o wiele więcej, niż powinienem. Doszukiwałem się w WandaVision znaków i sytuacji niemożliwych. ALE TO WŁAŚNIE BYŁO W TYM NAJLEPSZE! Dlatego Was również do tego zachęcam – puśćcie wodzę fantazji, pozwólcie sobie na odrobinę szaleństwa!

Kadr z serialu WandaVision

Klimat jak nie z Marvela

WandaVision to chyba jedna z najbardziej dopracowanych i przemyślanych produkcji ze świata MCU. Tam nie ma miejsca na przypadek, czy błąd. Odcinki i wątki pięknie się ze sobą zazębiają i tworzą spójną historię, w której każda kolejna scena ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Coś doprawdy fantastycznego i zadziwiającego. Telewizja najwyższych lotów na światowym poziomie! I nie, nie jest tak, że ja teraz na siłę słodzę tej produkcji. Naprawdę postrzegam ją jako fantastyczny serial, gdzie wszystko od A do Z po prostu ma sens.

Dodatkowym ogromnym plusem WandaVision jest momentami mroczny, ale chyba przede wszystkim konfundujący klimat. Jak wspominałem powyżej ta produkcja to gra domysłów, w której doprawdy nie mam pojęcia co, gdzie i jak się dzieje, ani jak dalej się potoczy. Co ważne z każdym odcinkiem kolejne karty są powoli wykładane na stół, a od nas już zależy, jak je zinterpretujemy. Jednak czy musimy się w ogóle do ich zanalizowania zabierać? Tak, zachęcam do tego z głębi serca, bo to po prostu pozwoli wam na jeszcze mocniejsze związanie się z bohaterami oraz ich codziennymi perypetiami.

Kadr z serialu WandaVision

It was XYZ all along

Kto jest wielkim bądź wielką „Big Bad” w WandaVision? Diabeł w przebraniu? Pracownik korporacji? A może wścibska sąsiadka…? Z jednej strony już od 1 odcinka można się domyślić, kto i co. Niemniej chyba do ostatnich trzech epizodów nie do końca chce się wierzyć, że Marvel nie przygotował dla nas czegoś mocniejszego. Tak, zakończenie może okazać się dosłownie leciutkim rozczarowaniem – to chyba jedyny minus tego serialu. A nie, jeszcze oczekiwania. Tak, to właśnie oczekiwania fanów (w tym mnie), którzy przez kilka tygodni snuli niestworzone historie i oczekiwali twistu na miarę Czerwonego Wesela z Gry o Tron. Z jednej strony to trochę jest też wina twórców, którzy na fali hypu, w przemyślany sposób podsycali wszystkie spekulacje. Niemniej samego serialu nie oceniałbym przez prymat tego, co mogło być, a jedynie tego, co faktycznie jest.

Kadr z serialu WandaVision

Szaleństwo Wieloświata

I to by było na tyle. Taka oto sobie recenzja serialu, który miał być poboczną historią, a finalnie stał się dla wielu fanów MCU głównym wątkiem, którego kontynuację zobaczymy zapewne w zbliżającym się wielkimi krokami filmie Doktor Strange w Wieloświecie Szaleństwa.

I pamiętajcie. Mcu wcale się nie skończyło. Miejmy nadzieję, że to, co najlepsze jest jeszcze przed nami!

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ