MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Previous
Next

Ulubieni bohaterowie z MCU – zestawienie

Ten rok dla fanów Marvela jest wspaniałym czasem. Premiery seriali oraz filmów wciąż biją słupki oglądalności. Nie wspomnę już o komiksach, które zakorzeniły się na dobre w popkulturze. Niemniej trzeba wybrać najlepszego bohatera z MCU. Kto zdobędzie złoty medal, a kto będzie okupował ostatnie miejsce?

Na wstępie zaznaczę, że jest to subiektywne zestawienie postaci. Kierowałam się przede wszystkim historią, sympatią i zachowaniem danej osoby w tym uniwersum. Niemniej to także solidna laurka i cześć dla tych, których już z nami nie ma.

Uwzględniłam siódemkę, moim zdaniem, wspaniałych bohaterów. Zacznę jednak metodą lejka. Od ostatniego do pierwszego miejsca.

Wakanda forever…

Nie ma już z nami głównego odtwórcy Czarnej Pantery – Chadwicka Bosemana, ale pamięć jest wieczna. Fenomenalna gra aktorska oraz waleczność głównej postaci stawia ją na siódmym miejscu. Po raz pierwszy gdy zobaczyłam tego bohatera w akcji, to wiedziałam, że będzie jedną z moich ulubionych postaci. Brawa także dla całego studia Marvel, którzy pokazali, że nieważne, jaki masz kolor skóry – ale jakimi wartościami się kierujesz, a to wszystko czyni cię dobrym oraz wspaniałym człowiekiem. 

Jestem Peter Parker

Szóste miejsce należy do Spider-Mana, szczególnie granego przez Toma Hollanda. Ten chłopak z sąsiedztwa przykuł moją uwagę, ponieważ jest po prostu naturalny. Poczucie humoru ma nietuzinkowe i nie raz i nie dwa uniosłam kącik ust. Jego poświęcenie w wielu sytuacjach, prawie przypłacając to swoim życiem, należy uhonorować. Poza tym ma świetny strój, który za dzieciaka chciałam przymierzyć oraz sama bujać się na pajęczynie po mieście (tak, nawet dziewczyny lubią trochę szaleństwa!). 

Natasza nie garb się

Wciąż uważam, że solowy film z Czarną Wdową wyszedł troszkę za późno. Niemniej postać graną przez Scarlett Johansson zapamiętam na zawsze. Przede wszystkim jej słynne tąpnięcie zaraz po zeskoku wielokrotnie bawiło mnie podczas seansu. Poza tym Romanoff miała mimo wszystko fajne relacje z siostrą Yeleną i widać było, że rodzina jest dla niej najważniejsza. Z jednej strony tę atmosferę domu z jej udziałem i innego bohatera (osoba ta będzie w dalszym zestawieniu) można było wyczuć już w Avengersach. Należy jednak wspomnieć, jak ciężko było pozbierać się fanom (Uwaga na spojler!) po jej śmierci. Wręcz hejtuje twórców Avengers: End Game, że tak zakończyli żywot najlepszej, moim zdaniem, kobiecej reprezentantki MCU.

I’am Groot

Nie mogłam zapomnieć o jedynym, w tej topce, przedstawicielu innej rasy. Mianowicie o zwykłym drzewku. Kto nie zrobił „aww” widząc tańczącego baby Groota, niech pierwszy rzuci kamień. Ten bohater, chociaż jego rola zawsze była drugoplanowa, mimo wszystko zasługuje na tak wysokie miejsce, ponieważ dzielnie pomagał postaciom w przeróżnych bataliach. Nie wspominając już o tym, gdy jako dorosła sadzonka – okrył samym sobą swoich przyjaciół. (Strażnicy Galaktyki 1). Tym samym ratując ich od wybuchów oraz kul. Pomińmy jednak aspekt jego buntu w okresie dojrzałości, który był kropka w kropkę podobny do tych nastoletnich irytacji. Każdy może mieć przecież gorszy dzień, miesiąc czy rok.

Patriota przez duże P

Steve Rogers. Wzorowy obywatel. Wspaniały człowiek. Przymknę jednak oko na jego olbrzymią kłótnię z Tonym Starkiem (Avengers: Civil War). Każdy ma coś za uszami, a on w dużej mierze również, ale jego późniejsze zachowanie rekompensuje niesmak. Mimo wszystko Kapitan Ameryka –  do dziś patriotą przez duże P. Praktycznie od niego wszystko się zaczęło. Pierwszy super-bohaterski strój, walka z nazistami („Hail Hydra!”) i chęć niesienia pomocy –  stawia go na najniższym pudle. Pomińmy fakt, że Chris Evans jest moim ulubionym, męskim aktorem. On po prostu musiał się znaleźć w tym zestawieniu.

Byłbym dobrym Avengerem

Oh boy! Ciężko mi było wybrać, na które miejsce uplasować Deadpoola, czy na pierwsze czy na drugie. Niemniej srebrny medal otrzymuje bohater grany przez Ryana Reynoldsa. Uważam, że nikt nie ma takiej charyzmy, narcystycznego podejścia do siebie (no może Loki), jak właśnie wyżej wspomniana postać. Do dziś chętnie oglądam powtórki na Polsacie, gdy lecą z nim filmy. Mam też ogromne oczekiwania względem trzeciej odsłony. Proszę, dajcie nam jeszcze więcej czarnego humoru i akcji z rozlewającą się krwią. Chcemy starego, dobrego Deadpoola! Byłby naprawdę fajnym Avengerem.

I love you 3000

Złoty medal wędruje do… Tony’ego Starka. Postać grana przez Roberta Downey Jr. to crème de la crème całego uniwersum Marvela. Ewolucja Irona Mana z filantropa do kochającego ojca, to droga, którą mogłabym oglądać dzień w dzień. Wspaniała relacja ze Spider-Manem, to też coś, o czym nie muszę wspominać. Łzy lały się strumieniami po seansie Avengers: End Game. Bohater, który poświęcił wszystko, aby ludzie na całym świecie mogli istnieć.

Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępniam
Share on twitter
Udostępniam
Share on reddit
Udostępniam

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ