Poprzedni
Następny

Ucieczka od stołu wigilijnego. Czyli w co grać przez święta?

Okres Bożego Narodzenia to magiczny czas, który spędzamy wspólnie z rodziną i przyjaciółmi. W czasie wolnym od pracy biesiadujemy przy wcześniej przygotowanych potrawach. Przyjeżdżają osoby, których dawno nie widzieliśmy, nadrabiamy historie, wspominamy. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że nie zawsze jest tak kolorowo i z czasem zaczyna się seria niewygodnych pytań. Część z nas też nie lubi długich spotkań i woli usiąść w swoim wygodnym kącie, odpocząć i zrelaksować się przy filmie, książce czy grze. W tym zestawieniu znajdziecie tytuły tych ostatnich. Jak jednak uciec od wigilijnego stołu? Można próbować na wiele sposobów. Na przykład taki: Wybacz ciociu, ale…

…muszę uratować świat przed zagładą. Horizon Forbidden West

Dzieło od Guerrilla Games, które swoją premierę miało w lutym tego roku, obiło się dużym echem w świecie gier. Myślę, że święta to dobry czas, żeby nadrobić ten duży tytuł, jeśli wcześniej nie było okazji. Przygody Aloy mogą pochłonąć na długie godziny, a piękne krajobrazy proszą się o ich uwiecznienie. Przemierzanie zimowych lokacji pod ciepłym kocykiem – układ idealny, prawda? 

Horizon Forbidden West to kontynuacja historii z poprzedniej części. Jeszcze dobrze kurz nie opadł po ostatnich wydarzeniach, a już następne zagrożenie pojawiło się na świecie. Poznajemy nowe plemiona, postacie, które będą kluczowe w historii, kolejne ciekawe wątki. Główna historia zajmuje około trzydziestu godzin, ale jak to tak szybko skończyć, gdy po drodze są poboczne zadania, których opowieści są równie ciekawe?

W tej części dostajemy jeszcze więcej tego, co znamy z Horizon Zero Dawn, ale niektóre elementy zostały zmodyfikowane lub dodane jak np. drzewko umiejętności, „przypływ odwagi”, który jest dodatkiem w walce, nowe maszyny, czy opcjonalne wyścigi. Twórcy bardzo dopieścili swoje dzieło, więc naprawdę warto przysiąść i samemu sprawdzić co się dzieje u rudowłosej wybawczyni Południka.

…muszę pomóc zbłąkanym duszom. Kena: Bridge of Spirits

Kena to młoda przewodniczka duchów, która w poszukiwaniu Górskiej Świątyni trafia do pięknej i malowniczej wioski. Niestety ją i las dookoła strawiła trucizna. Chcąc przywrócić dawny spokój i piękno, główna bohaterka musi pomóc kilku zbłąkanym duszom odnaleźć spokój, a pomagać jej będą przy tym leśne duszki zwane Rotami.

Gra od niezależnego studia Ember Lab to przygodówka inspirowana The Legend of Zelda. Ukazana z trzeciej osoby akcja porywa i nie puszcza nas zbyt szybko. Przedstawiona historia, a raczej historie są bardzo poruszające i pouczające, a poznając je, nie można się tak łatwo oderwać. Niech nie zwiedzie was jej iście pixarowa oprawa graficzna, albowiem Kena: Bridge of Spirit jest dość wymagającym tytułem pod względem walki, zwłaszcza z bossami. Jako tytułowa bohaterka będziemy eksplorować dość spory obszar, rozwiązując zagadki terenowe i odkrywać skarby, a także pokonując hordy potworów, siejących zamęt na świecie.

Fabuła nie jest długa, ale twórcy zadbali o to, byśmy szybko nie odchodzili od tego świata, ponieważ mapa jest pełna sekretów i znajdziek. Natomiast jeśli mało nam było wyzwań w trakcie historii, możemy sprawdzić się w dodatkowych walkach czy zadaniach zręcznościowych na czas, za które hojnie zostaniemy obdarzeni.

…muszę złapać je wszystkie! Pokemon Legend: Arceus

Jeśli już jesteśmy przy inspirowaniu się „Zeldą” to nie można nie wspomnieć o najlepszych, jak dotąd, Pokemonach na pstryczka. Pokemon Legend: Arceus zaskakuje tym, jak jeszcze można podejść do kieszonkowych stworków. Obszerna mapa pełna fauny i flory, aż zachęca, by ją zwiedzić, a masa pobocznych zadań tylko nam to ułatwia. Gra nie wygląda jak wszystkie części dotychczas. Graficznie bardzo przypomina The Legend of Zelda: Breath of the Wild, kamera podąża bezpośrednio za naszą postacią, a Pokemony są widoczne nie tylko wśród traw, ale także w wodzie i w powietrzu. Możemy się do nich skradać i chwytać we własne, stworzone przez nas pokeballe, albo toczyć walki, jeśli już mamy drużynę u boku.

Fabuła nigdy nie była najmocniejszą stroną gier o Pokemonach. Teraz też nie jest inaczej, ale nie oszukujmy się – kto gra w to dla historii? Każdy fan nie raz sobie dawał za cel złapać je wszystkie i skompletować cały pokedex. W Arceusie to zadanie jest lekko urozmaicone, albowiem aby zaliczyło nam w pełni wiedzę o danym gatunku, musimy wykonać kilka różnych zadań.

Ten tytuł jest idealny, aby się odstresować i wyciszyć. Cieszy oko i daje satysfakcję za każdym razem, kiedy zdobywamy coraz to wyższą rangę czy uzupełniamy kolejne strony pokedexu.

…muszę powtrzymać koniec świata. God of War: Ragnarok

Jeśli tęsknicie za prawdziwą zimą, której od kilku lat brakuje na święta, warto zajrzeć do Midgardu, gdzie panuje Fimbulvinter. Znajdziecie tam Atreusa goniącego za informacjami dotyczącymi jego tożsamości i roli, jaką odegra w nadchodzących wydarzeniach, a także Kratosa – zmartwionego ojca chcącego uchronić syna przed niebezpieczeństwem. Niestety po ostatnich przygodach narobili sobie za dużo wrogów, by móc spokojnie żyć.

Kolejna już część gry o spartańskim bogu wojny miała niedawno swoją premierę i zapewne mało kto o tym nie wiedział. To kolejne, emocjonujące wydarzenia, wymagające walki i jeszcze więcej zagadek środowiskowych niż w poprzedniej odsłonie. Nie można także zapomnieć o fantastycznie napisanej historii i postaciach, które przechodzą wewnętrzną przemianę. Wszystko to przy akompaniamencie muzyki stworzonej przez Beara McCreary’ego potęguje klimat i emocje. Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się na temat tej produkcji, to odsyłam do recenzji.

…muszę zostać Eldeńskim Lordem. Elden Ring

Nie można zapomnieć w tym zestawieniu o tegorocznymzdobywcy tytułu Gry Roku. Produkcja ta skierowana do fanów gatunku soulslike bądź tych, co miłują się w wymagających potyczkach i mrocznym fantasy. W Elden Ring wcielamy się w Zmatowieńca, który przybył z wygnania, by odzyskać łaskę Złotego Drzewa. Aby zostać nowym lordem, musimy zmierzyć się z sześcioma półbogami i odebrać im fragmenty Eldeńskiego Kręgu.

Najnowsza produkcja od From Software jest na pewno największą, jaką do tej pory stworzyli Japończycy. Na tyle dużą, by spędzić przy niej nawet i setki godzin, chcąc poznać wszystkie sekrety tego świata. Jeśli więc zaczniecie grać podczas świąt, tak na pewno do Nowego Roku się nie oderwiecie, gdyż gra co rusz zaskakuje i odkrywa nowe tereny.

Dostajemy też dużą dowolność, jeśli chodzi o własną postać, gdyż może ona zostać włóczęgą, wojownikiem, bohaterem, bandytą, astrologiem, prorokiem, samurajem, więźniem lub po prostu łajdakiem. Klasa zmienia głównie rozpoczęcie przygody, ponieważ występują różnice w broniach i statystykach. Jednakże jeśli w trakcie stwierdzicie, że chcecie zmienić statystyki, broń i chcecie czarować, to nie ma żadnych przeszkód, rozwój postaci tutaj jest bardzo rozbudowany. Wybór jest rozmaity, a gra nie prowadzi nas za rączkę, więc tym bardziej można przepaść na długie godziny. Jest to bardzo duży i dopieszczony RPG pełen wyzwań, w którym fani Dark Souls na pewno się odnajdą.

…może sprawdzimy się w wiedzy o świecie? Wiedza to Potęga

Mimo że miałam tutaj podać przykłady, dla których można uciec od stołu wigilijnego, tak na przekór zostawię wam ostatnią pozycję dla całej rodziny i przyjaciół. Jeśli jesteście posiadaczami Playstation 4 bądź Playstation 5 to warto chwycić za pozycję, jaką jest Wiedza to Potęga. To wielki quiz z masą pytań z przeróżnych dziedzin życia. Od wiedzy popkulturowej, po tematy naukowe czy literaturę piękną i historię. Na raz bawić mogą się nawet cztery osoby. Możemy poczuć się jak w prawdziwym teleturnieju. Całą zabawę prowadzi prezenter Maks, który rzuca różnymi komentarzami i żarcikami.

Gra jest podzielona na trzy etapy, każdy z nich ma klasyczne pytania dotyczące wybranej kategorii z przeplatającymi są mini gierkami dla urozmaicenia rozgrywki. Występują też „przeszkadzajki”, by utrudnić innym graczom zwycięstwo. Wygrywa ten, który zdobędzie najwięcej punktów. W grze jest świetne to, że nawet jeśli na początku powinie nam się noga, to punkty nadrobić możemy w innych wyzwaniach, zwłaszcza na końcowej wielkiej piramidzie, która to nie oszczędza nikogo.

Zabawa jest przednia i idealna właśnie na takie rzadkie spotkania. Jeśli więc rozmowy zejdą na zły tor, może warto uratować wieczór w ten sposób? Tak czy inaczej, życzę wam Wesołych Świąt niezależnie od tego, co planujecie robić!

Podziel się ze znajomymi:

Udostępniam
Udostępniam
Udostępniam

NAJNOWSZE WPISY

O NAS:

Chcesz być na bieżąco, a nawet wiedzieć więcej o grach, komiksach, serialach lub filmach? GraPodPada.pl jest miejscem, gdzie znajdziesz informacje tworzone przez pasjonatów dla… graczy, czytaczy i oglądaczy ! Reprezentujemy różne opinie, patrząc na popkulturę z wielu perspektyw! Dlatego codziennie spodziewaj się treści wysokiej jakości i odnajduj interesujące Cię recenzje i informacje. Grasz w to? GraPodPada.pl to miejsce dla Ciebie… to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: kontakt@grapodpada.pl