GRAPODPADA

MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

MARZEŃ NIKT NAM NIE ODBIERZE. „DREAMS” – RECENZJA GRY

Wyjazd na idealnie zaplanowane wakacje, lot w kosmos, znalezienie wyśnionej pracy, to marzenia, które mamy w zasięgu naszych rąk, możemy je zrealizować w każdej chwili, wystarczy, że mocno się postaramy.

Ciężej byłoby nam zamienić się w smoka, stać się robotem albo polecieć do nieba niczym ptak. Jednak jest to niemożliwe, ponieważ w Dreams możemy zrobić, to na co mamy ochotę, to co przyjdzie nam do głowy, ale również to, co może zaciekawić innych członków społeczności, w której każdy jest marzycielem. Czy w najnowszej grze ekskluzywnej na PlayStation 4 faktycznie nie ma żadnych granic, które mogą zatrzymać pęd naszej kreatywności?

Kolejny hit na koncie

Dreams zostało stworzone przez Media Molecule, studio, które kilka lat temu zaserwowało nam Little Big Planet, czyli ogromny hit cieszący się niesłabnącą popularnością wśród konsolowych graczy na całym świecie. Przed premierą ich nowej produkcji, dzięki zwiastunom i całej kampanii marketingowej mogliśmy oczekiwać czegoś kompletnie innego, czegoś, co w pewien sposób zrewolucjonizuje rynek współczesnego gamingu. Taki zapewne był cel twórców i w pewnym stopniu udało im się go osiągnąć.

Dreams to tytuł nowatorski, wyróżniający się na tle wszystkich nam znanych. Nie mamy tam do czynienia z liniową fabułą, czy konkretnymi zadaniami wyświetlanymi na ekranie (chyba że w trakcie samouczka). Tak naprawdę naszym jedynym zadaniem w trakcie całej rozgrywki jest puszczenie wodzy naszej fantazji.

Kreatywność nie boli

Jak to?! Jak ja mam grać, kiedy na ekranie nie widzę konkretnych poleceń?! Nie ma nic prostszego. Jak nie wiemy co robić, róbmy, to, na co mamy ochotę. Chcemy zamienić się w smoka? Śmiało? W jeża Sonica? Nie ma sprawy! W bohatera Gry o Tron? Żaden problem! Dzięki narzędziom przygotowanym przez Media Molecule możemy stać się, kim tylko chcemy, w grze, czy przygotowanej przez nas animacji, dodatkowo mamy również możliwość tworzenia własnych piosenek i teledysków. Wiecie co w tym, wszystkim jest najlepsze? Fakt, że naszymi pracami możemy się dzielić z innymi graczami — każdy ma szansę zapoznać się przygotowanymi przez nas projektami. Tutaj pojawia się niestety jeden haczyk. Mianowicie, taki, że produkcja ma racje bytu tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jej użytkownicy są aktywni, a bycie zaangażowanym wcale nie należy do najprostszych zadań — stworzenie minigry może zająć nawet kilka godzin. Jednak z drugiej strony pozwala nam to docenić dzieła pozostałych marzycieli — nawet najprostsze dzieła potrafią okazać się niesamowitą przygodą.

Uczmy się od najlepszych

Powyżej wspomniałem o tym, że proces tworzenia własnych produkcji w Dream może być nad wyraz pracochłonny. Jednak nie jest tak, że jako gracze zostajemy rzuceni na głęboką wodę i nie wiemy co i jak należy robić, robić. Przed rozpoczęciem swojej przygody, mamy okazję zapoznać się ze wszystkim od postaw. Samouczek przygotowany przez Media Molecule krok po kroku przedstawia nam wszystkie narzędzia, z których możemy korzystać w trakcie rozgrywki. Sam wstęp prezentuj się on naprawdę pięknie — ciekawy wizual, świetny dubbing oraz proste i zrozumiałe komunikaty wydawane przez bohaterów gry w naszą stronę sprawiają, iż nie sposób nie zrozumieć tego, jak należy poruszać się po świecie marzeń.

Co ciekawe przed rozpoczęciem swojej przygody z tworzeniem, mamy już możliwość korzystać z tego, co przygotowało dla nas studio oraz pozostali gracze. Tak, więc jeżeli nie jesteśmy zainteresowani samodzielnym konstruowaniem, to nie musimy tego robić.

Każde słowo na wagę złota

Tutaj będzie krótko. Brawa, brawa i jeszcze raz ogromne brawa, dla całego zespołu, który zajmował się przygotowaniem polskiej wersji językowej gry Dreams. Głosy aktorów zostały świetnie dopasowane do poszczególnych postaci, brzmią genialnie, a do tego wszystkiego budują mistyczną otoczkę, w okol tego, co dzieje się na ekranie. Swoich głosów do gry użyczyli: Agnieszka Kunikowska (Królowa Marzeń), Przemysław Glapiński (Art), Agata Skórska (Grajek), Adam Bauman (Architekt Marzeń), Piotr Gogol (Architekt Marzeń) i wielu innych. Co ważne, wszyscy wykonali kawał ciężkiej i naprawdę fenomenalnej roboty — czapki z głów.

Nic nas nie zatrzyma…

Na początku zadałem pytanie dotyczące tego, czy w Dreams są jakieś granice, które mogą zatrzymać pęd naszej kreatywności i tak jest dosłownie jedna — my sami. Jeżeli nie przełamiemy się, nie spróbujemy pobawić się, choć trochę tym tytułem, to stracimy naprawdę dość ciekawą możliwość rozwoju i poznawania pracy grafika, kompozytora, montażysty od kuchni. Produkcja od Media Molecule to mocna pozycja pierwszego kwartału tego roku, z czasem będzie się jeszcze bardziej rozwijać, sprowadzać marzycieli do swego świata i dawać im możliwość dzielenia się swoimi projektami.

Osobiście jestem zachwycony tym tytułem, życzę mu jak najlepiej, mam nadzieję, że finalnie naprawdę stanie się on pewnego rodzaju przełomem na rynku i sprawi, że producenci gier wideo zaczną wychodzić poza utarte przez lata schematy w swoich produkcjach. Dreams dostaje ode mnie ocenę 9/10!

Damian Daszek

Damian Daszek

Gram, czytam, piszę i gadam, mogę też coś zaśpiewać, ale na pewno nie będę tańczyć, bo nie chcę nikomu zrobić krzywdy... Jestem przyjacielem z sąsiedztwa, z rodu Targaryenów, który nosi na plecach dwa miecze, a za paskiem jeden świecący. Na głowie mam za to kowbojski kapelusz, a na szyi łańcuszek z pierścieniem władzy – innymi słowy niezły ze mnie geek!

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ