MIEJSCE DLA KAŻDEGO GRACZA

Dziennik Strażnik Pustkowi A.D. 2021. „Wasteland 3” –wrażenia z rozgrywki

Czekałem na niego z niecierpliwością, ciągle myśląc o tym, jakie postacie stworzę, jakie cechy i zdolności im dam. Jak rozsławię dobre imię Strażników. Wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach – skute lodem, targane atomową zimą ziemie Kolorado, przedzierająca się przez zasypane miasteczko drużyna Rangerów. Powybijane szyby domostw, zardzewiałe wraki aut. Gdzieś w oddali słychać watahę wilków goniącą swoją zdobycz. Nie zawitałem do Arizony w roku 2014. Nie zawitałem w 2020 na premierę Wasteland 3. Po długim wyczekiwaniu nadszedł ten moment – Strażnik Pustkowi A.D. 2021.

Screen z gry Wasteland 3

Pruszków, 22.06.2021 r., godzina 09:21

Trzy pobudki, podkrążone oczy, brak śniadania, ale gra pobrana. Nareszcie! Mam nadzieję, że Jaś prześpi parę godzin, bo emocje sięgają zenitu. Karolina niestety ma już dość, od wczoraj jedyny temat, jaki poruszam to Wasteland 3. Drużynowe RPG, rozwój postaci, tony sprzętu, turowe walki, postapo … Tego potrzebowałem!

Loga tytułowe, menu, szybkie przejrzenie opcji,dostosowanie i wybór poziomu trudności. Znam zarys fabularny Wasteland 2, a trzecia część zaczyna się tam, gdzie dwójka skończyła. Wiedzcie jedno – podróż w zimowe ostępy nie jest bezcelowa. Rangersi wynajmują swoje usługi samozwańczemu władcy Kolorado, a sama podróż kończy się tragicznie.

Godzina 9:51

Minęło pół godziny, a ja nadal jestem w kreatorze postaci. Poza wyborem awatara, wyglądu, aparycji, wyposażenia naszej parze śmiałków dobieramy atrybuty, umiejętności i cechy. Pisanie przychodzi mi z trudem, gdyż robię to jedną ręką. Drugą trzymam zapatrzone we mnie dziecko. W głowie kłębi mi się jedno – trudności… Dlatego postawiłem na postacie, które będą wzajemnie się uzupełniać, a wszelakie problemy będą rozwiązywać podstępem, a w ostateczności siłą.

Damian z wyglądu przypomina typowego trepa, ale to tylko pozory. Specjalizuje się w broni automatycznej – idealna na krótkie i średnie dystanse, nie za niskie minimalne obrażenia, nie za wysokie maksymalne. Do tego potrafi naprawić znaczą część urządzeń, a i modyfikacja pancerzy nie stanowi dla niego problemu. Wspominałem o pokojowym rozwiązywaniu problemów – to jego konik. Umiejętność „lizus” pozwala mu nie tyle, co przegadać prawie każdą osobę, ale powiedzieć to, co chce usłyszeć. Do tego percepcja plus szczęście –idealne połączenie. Wykrywanie ukrytych przedmiotów, pułapek oraz alternatywnych dróg.

Karolina – na pozór drobna, ale jak zabójcza! Urodzona snajperka, niestraszne jej łatanie ludzi na polu walki, a zamki nie stanowią żadnej przeszkody. Skuteczna i wyrafinowana. Dialog na dystans z użyciem wielokrotnego przybliżenia w lunecie – w tym czuje się najlepiej. Akceptuję i … płacz dziecka. Ehh, wrócę do was. Jak nie dzisiaj to jutro.

Nie wróciłem tego dnia do gry. Zajęty codziennym obowiązkami, myślami w świecie Wasteland. Chłonę każdą minutę z tym tytułem.

Screen z gry Wasteland 3

Pruszków, 24.06.2021 r., godzina 17:43

Za mną 3 godziny rozgrywki. Ale za to jakiej! Krwawa jatka urządzona przez Dorseyów, zdziesiątkowani Strażnicy, dym unoszący się z rozgrzanych luf karabinów, rozczłonkowane ciała. Działo się! Na ten moment mogę stwierdzić jedno – Wasteland 3 stoi walką. Mięsistą, krwawą i nastawioną na taktyczne podejście. Co mam na myśli pisząc „taktyczne podejście”? Szukanie alternatywnych dróg, atakowanie wroga z zaskoczenia, wykorzystywanie elementów otoczenia do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę (osłona, flankowanie, przedmioty zadające obrażenia itd.). Pisząc to myślami wracam do niedawnej zasadzki…

Rozbłysk, smuga zbliżająca się od strony zaspy. Granat wystrzelony z RPG trafia w pierwsze auto. Języki ognia wychodzące spod zniszczonego pojazdu oświetlają okolicę. Trafiają następne granaty, Rangersi w popłochu ewakuują się z samochodów. W tym my, para Strażników z Team November, która wraz z towarzyszami niedoli zostaje przyduszona pod ciężkim ostrzałem. Okrążeni. Rozwija się siatka, która dzieli teren na identyczne pola. Rozpoczyna się właściwa walka. Ruch wroga. Celnym ogniem ranią bądź zabijają oszołomionych nagłym atakiem obrońców ludu pustkowi. Sierżant po prawej pada. Z jego zmasakrowanej klatki leje się krew. Tuż obok nas szeregowy puszczając serię ze swojego PMa obrywa w rękę. Jego współczynnik HP zmniejsza się o połowę. Ruch sojuszników. Kule sięgają wrogów, ale to i tak na nic. Mają przeważające siły. Moja para nie rusza się spod osłony. Znak tarczy, który znajduje się przy nich symbolizuje pełną, ale nie dającą stuprocentowej pewności ochronę. Damian podnosi broń, zgranie przyrządów celowniczych, dwukrotne ściągnięcie języka spustowego. Tam, gdzie widniała sylwetka opancerzonego sekciarza, zieje pustka. Karolina wybiera cel, składa się do strzału, wdech, powoli wypuszcza powietrze. Ma sekundy na oddanie chirurgicznego strzału. Od żłobionej lufy odbijają się to rozbłyski wystrzałów, to płomienie z coraz to bardziej palących się wraków. Delikatny trzask w zamku. Iglica przesuwa się w kierunku naboju, uderzenie w spłonkę. Następuje wybuch prochu, gazy wyrzucają pocisk, a bruzdy nadają mu ruch rotacyjny. Pokonuje dystans 150 metrów wbijając się w czaszkę przeciwnika.

To nie koniec, to dopiero początek… 

Screen z gry Wasteland 3

Warszawa, 30.06.2021 r., godzina 22:42

Kodiak, nasz gąsienicowy pojazd, przebija się przez zaspy śnieżne. Cel: Colorado Springs – Dziwnowisko. Poruszając się naszym ratrakiem po mapie Kolorado, odkrywamy miasteczka bądź inne ciekawe miejsca warte eksplorowania. Część lokalizacji jest już zaznaczona na mapie (związane z zadaniami), ale nie oszukujmy się – wskazówki  o położeniu w opisie zadania, szybka orientacja i nawigacja w terenie to chleb powszedni prawdziwego Strażnika Pustkowi. Dzięki temu odkryłem naprawdę wiele ciekawych obiektów, a przy okazji złupiłem parę skrzyń, co wiązało się z powiększeniem ekwipunku, portfela oraz złomu potrzebnego do wytwarzania przedmiotów. Wspominałem o tym, że Kodiak w części starć może nas wspierać?? O modyfikacjach już nie wspominając.

Wracając do samych misji – moim celem jest zbadanie sprawy napływających uchodźców. Jest to jedno z zadań głównego wątku fabularnego. Miałem ich już kilka, do tego parę misji pobocznych i ani razu nie poczułem znużenia tytułem. Nawet nie wiem kiedy minęło mi dziesięć godzin rozgrywki. Nadzorowanie Bazy Strażników, rekrutacja kolejnych osób, stawianie nas przed wyborami moralnymi (w tym w zadaniach, gdzie wybór jednego kończy się tragicznie dla NPC w drugim), system reputacji. Sporo tego, a to i tak nie jest połowa elementów, które najbardziej mi się podobały w Wasteland 3. Na sam koniec bardzo krótko o oprawie graficznej. Aż czuć na skórze zimno bijące z wirtualnego Kolorado. 

Screen z gry Wasteland 3

Pruszków, 04.07.2021 r., godzina 12:27

Myślałem, że poprzedni wpis będzie tym ostatnim. Jak bardzo się myliłem. Właśnie pobrałem najnowszą aktualizację do gry zatytułowaną „Scotchmo’s Breath Mint”. Szybki reaserch – wprowadza powiew świeżości w balansie rozgrywki. A może mroźny powiew? W końcu to pokryte tonami śniegu Kolorado. Kolejny powód by coraz częściej wracać do Wasteland 3, bo ciagle mi mało!

Godzina 15:30

Nie mogę przestać myśleć o masakrze dokonanej przez Dorseyów w zadaniu „Orzeł czy reszka”.  Godzinę temu postanowiłem sprawdzić co się wydarzyło w Obejściu Hoonów i to co zobaczyłem zmroziło mi krew w żyłach. Zniszczony dom, ciała zamordowanych z zimną krwią członów rodziny. A to wszystko za cenę uratowania konwoju, który miał dostarczyć sprzęt ludziom Patriarchy. Czy było warto? Czas pokaże. Wiem jedno, to nie pierwsza taka sytuacja, gdzie będę musiał dokonać wyboru. Tylko że nie ma tego dobrego. Jest mniejsze i większe zło. Z tą refleksją Was zostawiam. Być Strażnikiem Pustkowi…

Damian Zalewski

Damian Zalewski

Gracz, tata, żołnierz. Legenda głosi, że urodził się z karabinem w rękach, a po szpitalu chodził krokiem defiladowym. Od dzieciaka gra we wszystko na wszystkim. Podobno lepiej go ubrać niż go nakarmić i dać mu gry.

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ
Damian Zalewski
Author: Damian ZalewskiGracz, tata, żołnierz. Legenda głosi, że urodził się z karabinem w rękach, a po szpitalu chodził krokiem defiladowym. Od dzieciaka gra we wszystko na wszystkim. Podobno lepiej go ubrać niż go nakarmić i dać mu gry.