HBO MAX – czy następca HBO GO może zagrozić Netflixowi

HBO Max zbliża się do Polski wielkimi krokami. Już w drugiej połowie 2021 roku mamy otrzymać dostęp do nowej platformy streamingowej. Oprócz dostępu do kultowych filmów oraz wielkich hitów HBO oferuje całą masę własnych oryginalnych produkcji.

Czym jest HBO Max i jego wejście na polski rynek

HBO Max to serwis należący do WarnerMedia, w którego skład wchodzą m.in. Warner Brothers, Cartoon Network, CNN, TLC czy Adult Swim. Według najnowszych raportów liczba użytkowników serwisu wynosi nieco ponad 44 miliony (dane z 22 kwietnia 2021 roku) (https://variety.com/2021/digital/news/hbo-max-q1-2021-subscribers-att-earnings-1234957719/)

HBO Max ma wejść do Polski w drugiej połowie 2021 roku. Nowa platforma prawdopodobnie zastąpi HBO GO, bo firma będzie chciała zachować tę samą nazwę na całym świecie. W 2014 roku na amerykański rynek trafiła platforma HBO Now, która była praktycznie tym samym co HBO GO, ale można było zakupić ją bez konieczności opłacania abonamentu telewizyjnego, co przy HBO GO było wymagane. Wtedy w Polsce nazwa usługi się nie zmieniła, po prostu dano możliwość wykupienia usługi niezależnie od abonamentu.

Niedawno powstałe HBO Max ma oferować to co znamy z HBO Now i HBO Go, czyli seriale oraz filmy na licencji, ale również swoje własne oryginalne produkcje.

Mam nadzieję, że wraz z wejściem HBO Max na polski rynek uzyskamy dostęp do odświeżonej wersji aplikacji, która, jak na dzisiejsze standardy i standardy konkurencji, jest beznadziejnie słaba. Dodatkowo treści na HBO GO/Max można oglądać co najwyżej w 1080p, co w 2021 roku jest śmieszne. Pierwszym filmem na HBO Max w 4K UHD, HDR, Dolby Vision i Atmos była ,,Wonder Woman 1984”, która pierwotnie miała trafić wprost na ekrany kinowe. Mam nadzieję, że od tej pory będzie to podstawa na tej platformie.

Obecnie za HBO GO w Polsce musimy płacić 24,90 zł za miesiąc. HBO Max w USA kosztuje natomiast 14.99$ za miesiąc, co w przeliczeniu na złotówki dałoby około 55zł. Aktualnie najdroższy próg na Netflixie wynosi 52 zł za miesiąc, wątpię więc, że HBO Max będzie droższe od konkurencyjnych platform streamingowych. Oczywiście, spodziewam się podwyżki, bo jednak nowa odsłona będzie oferowała więcej treści i, zgodnie z zapowiedziami, ma być lepsza jakościowo.

Warner chwali się tym, że największe premiery kinowe będą pokazywanie jednocześnie w kinach i na platformie HBO Max. Pierwszym takim filmem była Wonder Woman 1984, potem widzowie w USA dostali Godzilla vs. Kong i Mortal Kombat. W najbliższym czasie w takiej dystrybucji na platformę mają trafić również: Space Jam: A New Legacy, The Conjuring: The Devil Made Me Do It, The Suicide Squad, Dune czy The Matrix 4.

Mam wrażenie, że ktoś w Warnerze podjął bardzo pochopną decyzję, ogłaszając równoczesną premierę wszystkich tych produkcji zarówno na HBO Max, jak i w kinach. Pandemia powoli ustaje, ludzie się szczepią, kina się otwierają, a jak wiadomo, zyski z kin są najważniejsze i największe. Tym bardziej dziwi, że te filmy są kierowane bezpośrednio na platformę bez żadnego paywalla, więc nie ma z nich dodatkowego zysku, jak w przypadku Disneya, który premiery na Disney+ wrzucał za dodatkową opłatą.

Osobiście nie spodziewałbym się, że w Polsce będziemy mieli równoczesny dostęp do premier kinowych, bo może to się to nie opłacać finansowo.

Czy następca HBO GO może zagrozić Netflixowi?

Mam wrażenie, że seriale dostępne na platformach HBO są zwyczajnie lepsze jakościowo od tych Netflixa. Wszystkie seriale, jakie do tej pory oglądałem na HBO GO były co najmniej dobre. Z konkurencyjną platformą bywa różnie, ale oni też produkują masę contentu, więc siłą rzeczy dużo rzeczy może mi się nie podobać, bo np. nie jestem ich targetem. Mimo to, gdy wychodzi jakaś nowa produkcja od Netflixa, to z reguły podchodzę do niej z dystansem, a gdy słyszę, że HBO wypuszcza coś na swoją platformę, to cieszę się i czekam, bo HBO przyzwyczaiło mnie do pewnego poziomu.

Dodatkowo o wiele bardziej preferuję model dystrybucji, który oferuje nam HBO (i jestem niesamowicie zadowolony, że Disney na swojej platformie Disney+ również zdecydował się na ten model dystrybucji). Jestem zwolennikiem wypuszczania odcinków seriali raz w tygodniu. Może jestem starej daty i pamiętam jeszcze, jak w telewizji oglądałem odcinek i potem musiałem czekać na kolejny. Problem z dystrybucją Netflixa jest jednak taki, że jak nie zobaczę serialu od razu po premierze, to nie chce mi się potem już do niego wracać, bo wszyscy już tę produkcję zdążyli obejrzeć, pogadać, wymienić się opiniami, spojlerują, rozmawiają o finale, a ja biedny obejrzałem 2 na 8 wypuszczonych odcinków. A gdy już w końcu uda mi się dobrnąć do końca, to większość odbiorców już zapomina o tym serialu i ogląda, i dyskutuje o czymś innym.

Dlatego właśnie publikowanie odcinka raz w tygodniu przez HBO bardziej do mnie przemawia. Po pierwsze, nie bardzo jest jak komuś zepsuć zabawę z oglądania, bo wszyscy (zazwyczaj) są w tym samym momencie serialu. Można podyskutować na spokojnie o tym, co się już wydarzyło oraz po spekulować, co jeszcze może się wydarzyć. Ewentualnie można kogoś zachęcić do zapoznania się z daną produkcją. Ja miałem tak z Watchmen. Totalnie mnie ten serial nie interesował, ale wszyscy dookoła mówili, że jest to genialna produkcja, więc mogłem nadrobić te trzy odcinki, które już wyszły i potem już na bieżąco dyskutować o serialu z tygodnia na tydzień bez obawy, że ktoś może mi coś zapojlerować.

Osobiście uważam, że HBO Max nie zaszkodzi Netflixowi. Platforma ta ma bardzo mocną pozycję i jest mocno zakorzeniony w umysłach odbiorców jako ta podstawowa platforma streamingowa. Gdy inna firma postanawia uruchomić swoje VOD, to słyszymy, że powstaje ,,taki Netflix od (tutaj wstaw nazwę firmy)”. Mam też wrażenie, że HBO Max jest kierowane trochę do innego odbiorcy. Na Netflixie znajdziemy tak naprawdę wszystko od różnych studio, a jednak HBO Max skupia się głównie na produkcjach od swoich studiów.

Jednakże bardzo dobrze, że HBO Max tak prężnie się rozwija, bo to kolejny konkurent dla Netflixa. Jak dobrze wiemy, konkurencja jest ważna, żeby jedna firma nie miała monopolu. Z jednej strony z pewnością wygodnie by było, gdyby wszystkie treści były dostępne na jednej platformie i moglibyśmy płacić tylko za jedną, ale teraz te wszystkie streamingi będą musiały walczyć o klienta. Wiadomo, że nie każdego będzie stać na opłacanie wszystkich możliwych VOD, więc będzie trzeba zadecydować. Dlatego teraz Netflix czy HBO Max będą musiały bardziej rozważnie podejmować decyzje. Możliwe też, że będą w obowiązku zachęcić odbiorcę ceną, bardziej jakościowymi treściami czy podejściem do klienta. Teraz już nie będzie tak, że Netflix może robić wszystko, a my nie możemy zrezygnować, bo nie ma żadnej dostępnej alternatywy. Teraz jest cała masa innych platform: HBO Max, Disney+, Amazon Prime Video, AppleTV+ czy internetowe wypożyczalnie filmów.

Nie wiem, co musiałby zrobić HBO Max, żeby zaszkodzić takiemu gigantowi, jakim jest Netflix, ale myślę, że nam jako odbiorcom może to wyjść na dobre.

Adam Aleksandrowicz

Adam Aleksandrowicz

Urodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.

O NAS:

GraPodPada.pl to miejsce, gdzie przy jednym stole siedzą konsolowcy, pecetowcy, komiksiarze, serialomaniacy i filmomaniacy. Tworzymy społeczność dla wyjadaczy, jak i niedzielnych graczy, czytaczy i oglądaczy. Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z Tobą naszymi przemyśleniami, ale również, aby pokazać Ci, że każda opinia ma znaczenie, a wszyscy patrzymy na współczesną popkulturę kompletnie inaczej. Zostań z nami i przekonaj się, że grapodpada.pl to miejsce dla każdego gracza.

Masz Pytania? Skontaktuj się z nami: [email protected] 

OBSERWUJ NAS

Share on twitter
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
UDOSTĘPNIJ
Adam Aleksandrowicz
Author: Adam AleksandrowiczUrodzony z padem w dłoni. Gdy wszyscy na wsi zagrywali się na Pegazusie, ja grałem na Playstation. W swoim życiu byłem skrytobójcą, superbohaterem, archeolożką, zabójcą bogów, smokiem, hakerem i przetrwałem apokalipsę. W wolnych chwilach buduję miasta i popijam krafciki. Z grubsza tak wygląda moje życie. Z grubsza, bo lubię zjeść.